Czy fotografowanie jedzenia w restauracji jest obciachowe?

Od jakiegoś czasu dostaję od Was bardzo wiele ciekawych pytań. Odpowiadanie na nie daje mu dużo satysfakcji i stanowi dodatkową inspirację. By treści, które przekazuję w tych prywatnych wiadomościach się nie marnowały, postanowiłam stworzyć nową serię, w której będę odpowiadać właśnie na zadawane przez Was pytania. Nie znalazłam jeszcze dla niej dobrej nazwy, więc za wszelkie propozycje będę bardzo wdzięczna. Na początek rozprawimy się z pytaniem Ani o fotografowanie jedzenia!

Chciałabym zapytać jakie jest Twoje zdanie na temat fotografowania jedzenia w restauracjach. Czy można dyskretnie pstryknąć fotkę tego, co mamy na talerzu? Czy raczej uchodzi to za żenujące i obciachowe? Pytam, bo sama prowadzę bloga, na którym piszę właśnie o kuchni! Przyznam, że nieraz czuję się trochę skrępowana fotografując jedzenie. Ale z drugiej strony,  jest mnóstwo blogerów kulinarnych, którzy parają się tym, że jeżdżą po świecie i oceniają restauracje, a fotki jedzenia to podstawowa oprawa wizualna dla ich tekstów. Tak więc chyba to zjawisko jest powszechne?

Fotografowanie jedzenia w restauracjach stało się bardzo popularne. Uważa się nawet, że w ostatnich latach czas, jaki spędzamy w restauracjach, wydłużył się właśnie przez to, że przed jedzeniem skupiamy się na znalezieniu odpowiedniego ujęcia, Fotografowanie jedzenia stało się tak powszechne, że przestaliśmy zastanawiać się nad tym, czy rzeczywiście wypada wyjąć aparat i cyknąć kilka smakowitych fotek. Ale czy to jest zgodne z etykietą?

Przeczytaj też: Domowe mleko kokosowe

Czy fotografowanie jedzenia w restauracjach jest obciachowe?

Większość znawców etykiety uważa, że fotografowanie jedzenia w restauracjach nie jest kulturalne. Do restauracji chodzimy przecież po to, by napełnić żołądek i spotkać miłych ludzi, a nie po raz kolejny zatracić się w cyfrowej rzeczywistości. Uważa się, że fotografowanie jedzenia w restauracji jest nietaktem popełnionym nie tylko względem naszych towarzyszy, ale też samego kucharza. Najbardziej ekskluzywne restauracje świata wprowadziły już nawet… zakaz fotografowania jedzenia! Szefowie kuchni skarżą się bowiem, ze goście zamiast skupiać się na doznaniach smakowych, po raz kolejny wpadają w wir mediów społecznościowych.

Robienie zdjęć w restauracji może być także niemile widziane przez innych gości. Należy pamiętać, że restauracja to miejsce publiczne, w którym powinniśmy szanować prywatność innych. Bądź co bądź, nie wszyscy mają ochotę przewijać się na zdjęciach w trakcie walki ze spaghetti. Jedzenie to dla większości czas odpoczynku i doskonałych smakowych doznań – nie warto burzyć tej wyjątkowej harmonii.

Czy blogerzy mogą fotografować jedzenie w restauracjach?

Trochę inaczej ma się fotografowanie jedzenia jeśli chodzi o blogerów – dla nich restauracje są już znacznie bardziej pobłażliwe. Wynika to z faktu, że blogerzy kulinarni będąc w restauracji są w pracy, a fotografowanie potraw to jeden z ich służbowych obowiązków. Warto jednak zaznaczyć, że dotyczy to wyłącznie profesjonalistów, którzy najczęściej o swej wizycie uprzedzają, a wykonane przez nich fotografie są estetyczne i nierzadko stanowią reklamę konkretnego lokalu.

Będąc blogerem nie należy jednak zapominać, że dobre maniery obowiązuję także w trakcie pracy. Bieganie z lustrzanką po restauracji nie będzie zbyt dobrze odczytane, a traktowanie pozostałych gości jako statystów może skutecznie zniechęcić ich do ponownego odwiedzenia lokalu. Profesjonaliści jednak najczęściej przestrzegają podstawowych zasad kultury i rzadko zwracają na siebie uwagę.

Przeczytaj też: Co zrobić z torebką?

Różne miejsca, różne zasady

Jak wielokrotnie podkreślałam, dobre maniery mają ułatwiać, a nie utrudniać nam życie. Nie są też one sztywnym zbiorem zasad, których złamanie grozi w najlepszym przypadku chłostą. Obowiązujące zwyczaje, także w kwestii fotografowania jedzenia, idą bowiem z duchem czasu. Najważniejszym jest więc odpowiednie wyczucie miejsca i czasu.

Całkowicie odradzałabym robienie zdjęć w eleganckiej restauracji, na rodzinnym przyjęciu lub biznesowym spotkaniu. W takich wypadkach telefon powinien być wyciszony, a ostatnią rzeczą, jaka powinna wołać o naszą uwagę, jest fotografowanie jedzenia. Na nieco więcej swobody możemy pozwolić sobie w pizzerii, czy burgerowni – jeśli nasi towarzysze nie mają nic przeciwko, możemy szybko zrobić zdjęcie. Ważne jest jednak, by fotografowanie jedzenia nie stało się głównym zajęciem wieczoru, który w konsekwencji każdy z obecnych spędzi na instagramie.

Bez względu na rodzaj lokalu należy jednak pamiętać o tym, że nie należy wykonywać zdjęć, gdy kelner podaje posiłek lub zbiera zamówienie. Jego pracy należy się szacunek, a nasze bezmyślne cykanie fotek może znacznie utrudnić mu pracę. Mam nadzieję, że w tym wpisie udało mi się rozwiać wszelkie wątpliwości dotyczące fotografowania jedzenia w restauracji. Na kolejne pytania czekam w komentarzach i pod adresem mailowym: kontakt@aleksandrapakula.pl. Pamiętajcie też, że chętnie poznam Wasze propozycje dotyczące nazwy tej nowej serii – Wasza kreatywność wprawia mnie czasem w osłupienie :) 

 

Copyright © 2018. All rights reserved.
Close