Jak wręczać kwiaty i co oznaczają kolory, czyli kwiatowy savoir-vivre

Jak wręczać kwiaty? Get the life Aleksandra Pakuła

Kwiaty są dobre na każdą okazję – to zdanie powinien zapamiętać każdy, kto z jakiegoś powody często znajduje się w sytuacji prezentowej niegotowości. Kwiaty otrzymywać mogą kobiety i mężczyźni, osoby młodsze i starsze, z okazji podniosłych lub z powodu zwyczajnej uprzejmości. Wręczanie kwiatów nie jest jednak sytuacją do końca oczywistą. Każdy kolor i rodzaj ma swoje znaczenie, a forma, w jakiej zostaną podarowane, jest w stanie zdradzić wszystkie intencje nadawcy. Jak wręczać kwiaty, by sprawić nimi przyjemność, a nie wpędzić w zakłopotanie? Dlaczego czerwień jest tak samo newralgiczna jak biel i co mają chryzantemy do bogactwa?

Jak wręczać kwiaty?

Zacznijmy od tego, że wręczamy tylko kwiaty cięte. Kwiaty doniczkowe są znacznie bardziej problematyczne – trzeba się nimi zaopiekować i pozostawić w mieszkaniu na dłużej. Wręczając komuś kwiatek w doniczce, zmuszamy go niejako do jego zatrzymania, a przecież w świecie dopracowanego wystroju wnętrz w mieszkaniu nie zawsze jest miejsce na nową roślinę. Kwiaty cięte to zawsze dobry pomysł – bardzo rzadko spotyka się osoby, które nie lubią mieć w domu świeżych kwiatów.

Jak wręczać kwiaty? Gdy kwiaty wręczamy podczas wizyty, najpierw należy się rozebrać. Kwiatów nigdy nie wręczamy w progu lub w przedpokoju – to gest o wyższej randze, więc należy poczekać do przejścia do głównego pomieszczenia. Jeśli jest to niemożliwe, bo obdarowywany już wyciąga ręce do kwiatów, oczywiście ich nie chowamy, tylko rezygnujemy na chwilę z rozbierania się i od razu przechodzimy do powitania. Kwiaty wręczamy zawsze odpakowane z papieru ochronnego, koronami do góry. Wręczenia kwiatów łodygami do góry jest dużym faux pas. Wręczając kwiaty należy trzymać je w lewej ręce, tak, by prawa była wolna do powitania, W chwili samego przekazania bukietu, kwiaty powinno się jednak przełożyć do prawej ręki.

Z zasady kwiaty wręcza mężczyzna kobiecie. Jeśli więc w parze odwiedzamy znajomą parę, to mężczyzna wręcza kwiaty Pani domu. Wyjątkiem jest sytuacja, w której to pan domu jest np. solenizantem – wtedy to on przyjmuje kwiaty najczęściej wraz z życzeniami. Kwiaty może również wręczać kobieta kobiecie, kobieta mężczyźnie lub mężczyzna mężczyźnie – w tej ostatniej sytuacji warto jednak zachować pewną ostrożność i ograniczyć się do sytuacji bardziej oficjalnych.

Kwiaty w bukiecie powinny być w liczbie nieparzystej – według przesądów parzysta liczba przynosi pecha, W rzeczywistości chodzi jednak o względy estetyczne – przy niewielkim bukiecie trzy kwiaty wyglądają lepiej, niż cztery. Parzysta liczba kwiatów jest jednak akceptowana w przypadku rocznic. Nie dziwi również wtedy, gdy bukiet jest nadzwyczaj okazały i składa się np. z 50 lub 100 róż. Dobrym pomysłem jest wzbogacenie prezentu składającego się z bukietu o… wazon. Podczas ważnej uroczystości wazony w domu szybko się kończą, więc każdy nowy jest na wagę złota.

Przeczytaj też: Kiedy nie muszę być kulturalna? Savoir-vivre i sztuka łamania zasad

Co oznaczają kolory i gatunki kwiatów?

Choć dla młodszych pokoleń symbolika kolorów i gatunków kwiatów traci na znaczeniu, to jeszcze kilkadziesiąt lat temu kwiaty były doskonałym sposobem komunikacji. Za pomocą kolorów można było wyrazić miłość, nienawiść, obojętność, rozczarowanie, nieodwzajemnione uczucie, czy tęsknotę. Dzisiaj większość z nas nie przywiązuje już do tego aspektu szczególnej uwagi, jednak w ramach ciekawostki podam kilka przykładów. Proszę jednak, by traktować je z dystansem. Jeśli wiesz, że osoba obdarowana lubi określony rodzaj lub kolor kwiatów, swobodnie możesz je wręczyć. Znajomość kwiatowej nomenklatury może jednak przydać się w sytuacji, gdy za wszelką cenę chcemy uniknąć dwuznaczności. Polecam przyglądać się jej bliżej wręczając kwiaty w sytuacjach formalnych lub pozbawionych prywatnej relacji.

Kwiaty czerwone symbolizują miłość i pożądanie. Nawet w dzisiejszych czasach wręczenie kobiecie czerwonej róży nie pozostawia wątpliwości. Inaczej jest w przypadku róż białych, które symbolizują niewinność, więc pojawiają się często w bukietach ślubnych. Białe róże składa się również na grobach dzieci i osób, które odeszły w młodym wieku. Kwiaty różowe symbolizują przyjaźń, więc doskonale nadają się do bukietów okolicznościowych. Nieco newralgiczne są kwiaty żółte, szczególnie widoczne na zdjęciu tulipany. Choć symbolizują zazdrość, zdradę i beznadziejną miłość, są moimi ulubionymi, więc właśnie takie najczęściej otrzymuję. Tulipany we wszystkich kolorach odczytywane są również jako symbol obojętności. Niebieskie kwiaty symbolizują wierność, a fioletowe smutek i żal. Kwiatowa symbolika jest bardzo rozbudowana, a definicje podawane przez ekspertów bywają sprzeczne. Warto więc pamiętać o lokalnych przesądach i odczuciach. Choć chryzantemy w naszej kulturze uznawane są za kwiaty nagrobne, w Azji kojarzą się z radością, bogactwem i dobrobytem. Ich polska definicja zrodziła się z wytrzymałości tego gatunku, co w naszym klimacie w listopadzie jest szczególnie istotne.

Kwiaty, bez względu na kolor i rodzaj, doskonale nadają się na prezent nawet dla osoby, z którą nie pozostajemy w bliższej relacji. Jako jedyne nigdy nie są odczytywane jako łapówka, więc mogą być wręczane nauczycielom, lekarzom, czy przedstawicielom władzy. Wręczając bukiet należy jednak zachować umiar – zbyt okazały i składający się z niewłaściwych kwiatów może prowadzić do niezręczności, która zamiast poprawić, pogorszy relację.

Przeczytaj też: Co zrobić z torebką? 

Kiedy nie należy wręczać kwiatów?

Skoro wiemy już, jak wręczać kwiaty, musimy też pamiętać, kiedy tego nie robić. Bukietu kwiatów nigdy nie należy przynosić ze sobą do szpitala. Choć w filmach świeże kwiaty stojące przy łóżku zawsze prezentują się doskonale, w rzeczywistości sprawa nie wygląda aż tak kolorowo. Intensywnie pachnące kwiaty mogą przeszkadzać innym pacjentom, a konieczność wymiany wody czy przycięcia końcówek sprawi, że obdarowany będzie musiał prosić o pomoc pielęgniarki lub swoich kolejnych gości. Kwiatów bezwzględnie nie powinno przynosić się do szpitala odwiedzając młode mamy – ze względów higienicznych i tak prawdopodobnie zostaniemy zmuszeni do zostawienia ich przed wejściem na oddział.

Kwiatów nie należy również wręczać osobom, które nie będą miałyby co z nimi zrobić. Niezbyt dobrym pomysłem jest wręczanie kwiatów dziewczynie, gdy wpada się tylko zabrać ją na randkę. Obdarowanie jej kwiatami w takiej sytuacji zmusi ją do poszukiwania wazonu i sprawi dodatkowe zamieszanie. Dużo lepszym wyjściem jest przysłanie kwiatów następnego dnia pocztą kwiatową – będzie to nie tylko miła niespodzianka, ale też okazja do podziękowania za wspólnie spędzony czas.

Kwiatów nie należy wręczać w sytuacji, gdy obdarowanych powinno być więcej, a my mamy tylko jeden bukiet. Istnieje pogląd, że kwiatów nie powinno wręczać się mężczyznom. Wyjątkiem są sytuacje, gdy chcemy wyrazić wdzięczność lub uznanie. Zasada ta traci jednak na aktualności i nie radziłabym się do niej przywiązywać. Wyjątkową sytuacją są także śluby, na których od jakiegoś czasu istnieje moda na rezygnowanie z całych naręczy kwiatów. Jeśli młoda para w zaproszeniu wyraźnie zaznaczyła, że nie chce otrzymywać kwiatów, należy jej wolę uszanować – przyniesienie bukietu może zostać uznane za zbytnią nadgorliwość.

Mam nadzieję, że artykuł o tym, jak wręczać kwiaty, był dla Was interesujący. Czy wcześniej zastanawialiście się nad tym, jak wręczać kwiaty prawidłowo? Czy w Waszym otoczeniu znana jest symbolika kwiatów? Czy kupując je zwracacie uwagę na osobiste preferencje, czy komunikacyjny wymiar kwiatów? Jestem bardzo ciekawa, jak wygląda to w różnych regionach i grupach wiekowych, więc będzie mi miło, jeśli podzielicie się tym w komentarzach.  

Przypominam też o nowej serii Pytania Czwartkowe, w ramach której będę odpowiadała na pytania dotyczące savoir-vivre’u. Pytania możecie kierować drogą mailową na adres kontakt@aleksandrapakula.pl, zostawiać w komentarzach lub przesyłać w wiadomości prywatnej na Facebooku. Do usłużenia! 

 

  • Pingback: 40 sposobów na obudzenie w sobie kobiecości - Get the life()

  • Pingback: Weekendownik #1 | chwilaspokoju.pl()

  • Ja ogólnie uwielbiam cięte kwiaty, bez względu na kolor 😉 Najlepsze są tulipany 🙂

  • Ja najbardziej lubię goździki, frezje, róże tulipany! 🙂 Niezależnie od koloru! 🙂 Zaciekawiło mnie, że nie można wręczać kwiatów doniczkowych.. Spore zaskoczenie!

    • Może nie „nie można”, ale „lepiej nie” – poza praktycznością, cięte kwiaty są znacznie bardziej wyjątkowe 🙂

  • Co do wyboru wielkości, koloru i dodatków bukietu zawsze polegam na pani florystce. Po Twoim tekście będę bardziej uważać na gust osoby, która ma być obdarowana kwiatami 🙂

  • Pingback: WEEKENDOWNIK #19()

  • Uwielbiam dostawać i kupować innym kwiaty. Znam się na symbolice koloru kwiatów, ale tak jak sama napisałaś – obecnie nie zwraca się na nią aż takie uwagi.
    Sama uwielbiam różnokolorowe, żółte lub fioletowe tulipany, piwonie czy zwyczajne margaretki i niezapominajki. Jeśli czerwone róże to tylko od mojego Kota 😉
    Bardzo przyjemny wpis!

  • wyczerpująco i na temat 🙂 zawsze nie rozbawiaja tłumy gości weselnych wręczających bukiety – łodygami dla państwa młodych a to co najpiękniejsze ukryte gdzieś pod sukniami 🙂

    • Zdarzają się też owinięte w papier lub celofan – żeby przypadkiem nie zmarzły 🙂

  • Interesujący wpis, teraz już wiem co oznaczal tajemniczy bukiet kwiatów który otrzymałam na dniach 🙂

  • Wow, świetne informacje! W moim otoczeniu nie ma zwyczaju dawania kwiatów na mniejsze okazje, typu właśnie urodziny i inne, a szkoda. Zawsze myśli się o prezencie, a ja później jem te torty i żałuję, że zapomniałam o kwiatach 🙂

    • Ja też dość długo nie pamiętałam o kwiatach i w efekcie sama ich nie otrzymywałam. A że kwiaty lubię i uważam, że ciętych kwiatów w domu nigdy za wiele, to zmieniłam taktykę – w końcu obowiązuje niepisana zasada wzajemności 🙂

      • Muszę to sprawdzić, ale chyba przy każdym przypomnieniu o urodzinach w kalendarzu będę musiała dopisać „kup kwiaty!”, żeby nie zapomnieć 😉

  • A z tą parzystością kwiatów to nie jest przypadkiem tak, że jest ona zarezerwowana na pogrzeby? Oczywiście z pominięciem bukietów z dużą liczbą kwiatów, o czym pisałaś 🙂

    • Istnieje też taki pogląd, ale rzadko jest stosowany. Czytałam kiedyś, że parzysta liczba kwiatów przynosi pecha i z tego powodu „sprawdza się” na pogrzebach.

      • Ok, czyli to taka bardziej wiedza „ludowa”. 🙂 Tak czy inaczej – czy przez konotacje z pogrzebem, czy pechem, lepiej kwiatki dawać w liczbie nieparzystej 🙂

  • Szczerze mówiąc nie znoszę czerwonych (a już zwłaszcza bordowych!) róż – ich symbolika jest tak oczywista, że kojarzą mi się topornie i ciężko, a poza tym, mam wrażenie, że do mnie nie pasują. Uwielbiam za to kwiaty we wszystkich odcieniach różu i w bieli. 🙂 Bardzo bym chciała, by powszechnie znana była nadrzędna zasada savoir-vivru: by sprawiać radość i nie wprowadzać w zakłopotanie. 🙂 Bo mam wrażenie, że kwiaty często kupuje się według symboliki kolorów, a nie gustu obdarowywanego.

    • Ja w ogóle nie przepadam za różami. Pachną bardzo ładnie i uwielbiam je w ogrodzie, ale jako cięte kwiaty więdną w zastraszającym tempie. Dlatego kocham goździki, najbardziej chyba różowe <3

      • Ja też uwielbiam goździki! I peonie, ale są tak krótko… Goździki, właśnie różowe, stoją teraz koło mnie i ozdabiają biurko. 🙂 Co do róż, mniej je lubię, ale ostatnio dostałam śliczne, w odcieniu lila i stały prawie dwa tygodnie. :O Takie przycięte wyglądają całkiem całkiem, trzymam je zwykle w niskich wazonikach i w takim wydaniu mi się podobają. 🙂

        • Niesamowite! Dodawałaś coś do wody, żeby lepiej stały?
          Też bardzo lubię peonie, są przepiękne! I rododendrony – ale to już tylko w ogrodzie – przepięknie wyglądają jako kwitnący krzew <3

          • Tylko przycinam końcówki – całkiem dużo to daje, czasem nawet klapnięte kwiaty potrafią odżyć. 🙂 Ale ostatnio zabiłam goździki w 2-3 dni. 😛 Nawet przycięcie ich nic nie dało!
            Wygooglałam rododendrony – jakie piękne, witalne! <3

    • Zgadzam się z Tobą – moimi ulubionymi kwiatami są żółte tulipany i żadna symbolika nie zmusi mnie do tego, by z nich zrezygnować 🙂

  • Bardzo ciekawe spostrzeżenia. Sama uwielbiam białe róże i najchętniej tylko takie kwiaty bym dostawała, ale jednak nie są tak popularne w bukietach (prędzej herbaciane). 🙂

    • To prawda, herbaciane róże są popularniejsze, ale białe, dzięki temu, że rzadsze, są znacznie bardziej wyjątkowe. Ja za różami jako takimi nie przepadam – zdecydowanie bardziej lubię tulipany i goździki 🙂