Jak się je hamburgera, spaghetti i sushi? Kolejne 22 zasady dotyczące zachowania przy stole

Jak się je - savoir-vivre przy stole

Stół bywa prawdziwym poligonem. Rodzinne przyjęcie, uroczysta kolacja czy po prostu wypad na lunch bywa doskonałym sprawdzianem dobrych manier. Niełatwo jest opanować sztukę właściwego zachowania przy stole: kto zaczyna, kto kończy, co i kiedy możemy skosztować, w jaki sposób je się konkretne potrawy, Choć na moim blogu jakiś czas temu pojawił się już wpis o tym jak zachowywać się przy stole, wciąż dostaję wiadomości rozpoczynające się pytaniem jak się je…. Dziś wiec przychodzę z artykułem ,w którym wyjaśniam, jak zgodnie z zasadami je się poszczególne potrawy.

1. Drób jemy nożem i widelcem. Choć z jakiegoś powodu utarło się przekonanie, że drób je się rękoma, nie jest to odpowiedni sposób na jedzenie drobiu w oficjalnych sytuacjach.

2. Do krojenia ryb używa się specjalnego noża. Napisałam do krojenia, choć w rzeczywistości nóż ten służy do oddzielania fileta od ości. Mięso ryb jest miękkie, więc kroić można je widelcem.

3. Nóż do ryb różni się od zwykłego noża. Wygląda ja po prostu krzywy nóż – dzięki temu skrzywieniu łatwiej jest chwytać ości.

Nóż do ryb
Nóż do ryb

4. Makarony jemy tylko widelcem. W niektórych lokalach do spaghetti podaje się jeszcze łyżkę, choć podobno dla Włochów jest to dość dziwne. Makaronu nigdy nie kroimy nożem.

5. Warzywa jemy używając widelca. Warzyw na talerzu nie kroimy nożem, a widelcem. Nóż służy do krojenia twardych mięs.

6. Jajka na twardo możemy potraktować nożem. Choć nie są oczywiście twardym mięsem, wszyscy wiemy, jaką katastrofę możemy spowodować próbując przekroić jajko samym widelcem (i przypadkiem wybić komuś latającym jajkiem oko).

7. Kwiaty, którymi dekorowane są m.in. sałatki możemy zjadać. Nie podaje się na talerzu niejadalnych roślin.

8. Zjadać możemy też wszystkie dekoracje, bo z zasady powinny być one jadalne,

9. Sosem polewamy mięsa, nie ziemniaki i sałatkę.

10. Sushi je się pałeczkami. Jeśli nie umiemy posługiwać się pałeczkami, możemy jeść je rękoma. Sushi nie powinno się jeść widelcem.

11. Jeśli do dania podano dip, który znajduje się w jednej miseczce dla wszystkich, nie należy maczać w nim już ugryzionych kawałków. Jeśli każdy otrzymał swój własny dip, może z nim robić co chce.

12. Jeśli nie wiemy, jak coś się je, warto spojrzeć jak robi to osoba najważniejsza przy stole. Śmiało można ją naśladować.

13. Pieczone warzywa, takie jak ziemniaki, marchewka czy bataty je się wyłącznie widelcem – do ich krojenia nie używa się noża.

14. Hamburgery je się różnie w zależności od sytuacji. W sytuacjach nieformalnych hamburgera można chwycić w obie ręce i po prostu gryźć. Jeśli nie chcemy się pobrudzić, burgera możemy zjeść również nożem i widelcem,

15. Podobnie jest z pizzą – można jeść ją rękoma lub nożem i widelcem. W oficjalnych sytuacjach na stole nie powinny lądować tego typu potrawy.

16. Jedząc zupę, w której pływają dodatki, tak jak np. kiełbasa w wielkanocnym barszczu, najpierw zjadamy zupę, a dopiero później kiełbasę, którą kroimy używając noża i widelca. Nigdy nie kroimy kiełbasy w zupie i nie wyjmujemy jej, by ugryźć kawałek.

17. Szaszłyki zdejmujemy najpierw na talerz, by później części składowe zjeść nożem i widelcem. Nigdy nie jemy prosto z patyczka.

18. Krokiety, tak jak wszystkie dania mączne, jemy tylko widelcem. Nawet jeśli są to krokiety z mięsem, jemy je używając tylko widelca – mięso w krokiecie jest mielone, więc nie wymaga użycia noża.

19. Chleb w sytuacjach oficjalnych jemy odrywając z kromki małe kawałki. Nie gryziemy chleba. Kanapki mogą mieć tylko postać koreczków, które w całości mieszczą się do ust. W sytuacjach oficjalnych nie robimy sobie przy stole kanapek.

20. Owoce i warzywa mające w środku pestkę (wiśnie, czereśnie, oliwki) jemy wkładając w całości do ust. Pestki wypluwamy na przyłożoną do ust łyżeczkę i odkładamy na specjalny talerzyk.

21. Jedzenia nie należy doprawiać przed skosztowaniem – świadczy to o braku wiary w zdolności kucharza.

22. Wędliny na talerzu kroimy używając noża i widelca. Jedząc pasztet używamy za to wyłącznie widelca.

Zasady obowiązujące przy stole są dość jasne. Rzadko zdarzają się rozbieżności, choć z biegiem lat następuje ich ciągła liberalizacja. Zasady, o których mówię bezwzględnie obowiązują w sytuacjach formalnych. W życiu prywatnym można pozwolić sobie na więcej luzu i wygody – zdrowy rozsądek przede wszystkim. 

  • Pingback: Jesteś marką. Jak zadbać o własny wizerunek? - Aleksandra Pakuła()

  • Punkt 12. bywa zdradliwy, jeżeli nasz Najważniejszy również nie wie jak się zachować, np. na oficjalnym lunchu podano nam spaghetti. Byłam jedyną osobą, która nie używała łyżki i czułam się dość dziwnie, ale uznałam, że i tak nikt na mnie nie patrzy, więc jadłam po swojemu 🙂 Moje skrępowanie „jak to zjeść?!” było też znacznie zmniejszone przez fakt, że ze wszystkimi osobami już się bardzo dobrze znałam.

  • Mnie też zawsze dziwiła ta łyżka do spaghetti, a tu się okazuje nie nie powinno jej być 😉 I bardzo dobrze 🙂

  • Ania

    super dawka wiedzy! 🙂

  • Potwierdzam pkt. 4 – nigdy się nie spotkałam z łyżką do makaronu w restauracjach we Włoszech. 🙂 A co do punktu 21… Kiedyś ktoś mi opowiedział historię, jak to na jakąś włoską kolację za granicą Włosi sprowadzili specjalnie produkty z Włoch, a jacyś goście poprosili o ketchup do makaronu, i to bez spróbowania (choć makaron z ketchupem jest zgrozą samą w sobie 😉 – wyproszono ich z tej kolacji 😛

  • Aleksandra Tomaszewska

    Mi zawsze mówiono że drób sstuccamo, chyba że ma kość typu udko czy skrzydełka- wtedy używa się rąk. I teraz zgłupiałam.

    • Tak, bardzo wiele osób zna twierdzenie, że udka je się rękami. Podczas rodzinnego grilla to zda egzamin, ale w bardziej oficjalnych sytuacjach lepiej użyć noża i widelca. Rąk używa się za to do jedzenia żeberek – wtedy jednak gospodarz musi zadbać o osobną miseczkę z wodą do opłukiwania rąk.

      • Dorota Blatsios

        Ja wolę na odwrót – nóżki kurczaka rękami, a żeberka nożem 😉 oczywiście nie zawsze tak się da, bo u teściów wszystko jedzą nożem i widelcem (nawet krokiety, pieczone warzywa), a moi rodzice z kolei częściej sięgają tylko po widelec.

  • Danuta N.

    pkt 12 – to moja ulubiona zasada… już nie raz ratowała mi życie podczas oficjalnych przyjęć 😉