8 powodów, dla których kupuję niemal wyłącznie online

Nie wiem, czy już kiedyś Wam o tym pisałam, ale nie cierpię robić zakupów. Nienawidzę chodzić po sklepach, irytują mnie ekspedientki próbujące mi wmówić, że za mała marynarka jest na mnie dobra i brzydzą mnie pobrudzone podkładem ubrania. Nie lubię też tłumów i bardzo szybko opadam z sił w miejscach, w których ktoś nieustannie zbliża się do mnie naruszając mój intymny dystans. Zbawieniem są więc dla mnie zakupy online. Przez internet kupuję praktycznie wszystko: jedzenie, ubrania, buty, RTV i AGD, książki i artykuły biurowe. Rzadko zdarza mi się chodzić na tradycyjne zakupy. Nigdy nie odwiedzam też centrów handlowych tylko po to, by pooglądać ubrania, ale to akurat wynika z mojej filozofii budowania garderoby. Wszystkie moje zakupowe potrzeby jestem w stanie zaspokoić siadając wygodnie w fotelu z laptopem na kolanach. Zakupy online mają dla mnie same zalety. Wiem, że wiele w Was nie jest przekonanych do zakupów online, dlatego chcąc Was do nich choć odrobinę zachęcić, postanowiłam opowiedzieć Wam o 8 powodach, dla których warto pokonać niepewność i zacząć w pełni korzystać z tego dobrodziejstwa XXI wieku. 

1. Większy wybór

Nie lubię dużych sklepów. Wielkie powierzchnie wypełnione produktami i ludźmi nieco mnie przerażają – nie potrafię się w nich odnaleźć i trudno jest mi wybrać rzeczy naprawdę godne uwagi. Lubię jednak mieć duży wybór i właśnie niemożliwość połączenia tych dwóch kwestii sprawiła, że w ogóle rozpoczęłam zakupy online. Internet zapewnia mi dostęp do niezliczonej ilość produktów bez wychodzenia z domu – jedynym wysiłkiem jest przełączenie kart przeglądarki. Wybór wśród ogromnej ilości produktów ułatwiają opcje filtrowania, dzięki którym w kilka sekund wybieram konkretną rzecz, jej kolor, rozmiar i inne cechy szczególne. Sklepy online nie zmuszają mnie do szukania rozmiaru w odpowiednim sklepie – większość od ręki jest mi w stanie wysłać rzeczy, których potrzebuję. Nie muszę też błądzić między półkami sklepu spożywczego w poszukiwaniu mniej popularnych przypraw – wystarczy kilka sekund i wyszukiwarka nie tylko wskazuje sklepy, ale też podpowiada, gdzie kupię je najtaniej,

2. Oszczędność czasu

Jestem człowiekiem żyjącym w wiecznym niedoczasie. Zawsze się gdzieś spieszę i zawsze mam z tyłu głowy myśl o tym, że za chwilę będę z czymś spóźniona. Zakupy w centrach handlowych to dla mnie horror – nie dość, że z jakiegoś powodu po przejściu progu galerii handlowej zaczynają mnie boleć plecy, to jeszcze wiem, że na pewno spędzę tam więcej czasu, niż zaplanowałam, w godzinach, które nie są dla mnie odpowiednie. Zakupy online dają mi dużo więcej swobody – mogę je robić kiedy chcę, nawet przez kilka różnych dni. Najwięcej wolnego czasu mam wczesnym rankiem lub późnym wieczorem – wtedy też mogę spokojnie usiąść przed komputerem i znaleźć to, czego potrzebuję. Zakupy spożywcze robię na raty – codziennie dodaję do koszyka produkty, które się skończyły, by na koniec tygodnia kliknąć kup i spokojnie czekać, aż dostawca wniesie mi je do korytarza.

>>Przeczytaj też<< Co w sobie lubię najbardziej?

3. Czas na zastanowienie

Kupując online dużo rzadziej popełniam zakupowe wpadki – nie czuję na sobie presji czasu i wiem, że mogę zastanawiać się tak długo, jak mi się podoba. Jeśli kupuję ubrania, to sprawdzam też zawsze, jak wyglądają w nich osoby, które wrzuciły już zdjęcia do sieci. W epoce instagrama i pinteresta w kilka sekund jestem w stanie znaleźć konkretną rzecz noszoną przez żywego człowieka. Łatwiej jest mi też konsultować zakupy z bliskimi. Wysyłając link mogę poprosić o radę osobę, która normalnie nie miałaby czasu iść ze mną na zakupy. Co więcej, w sieci nie kupuję kompulsywnie – wiem, że na dostawę i tak muszę chwilę poczekać, więc nie towarzyszy mi silna chęć natychmiastowego posiadania.

4. Prawa konsumenta

Prawo dużo lepiej chroni konsumentów online niż tych kupujących w tradycyjnych sklepach. Kupując coś przez internet ZAWSZE mogę to zwrócić. W sklepach stacjonarnych ta możliwość dużo częściej jest ograniczana – sprzedawcy zastrzegają brak możliwości zwrotu towaru lub zwrot gotówki dokonywany jest nie na konto, a na specjalną kartę podarunkową. Podobnie jest z ewentualnymi usterkami – jeśli nie dostrzeżemy ich w sklepie, szanse na odzyskanie pieniędzy są dużo mniejsze. Możliwość zwrotu towaru jest dla mnie bardzo ważna – lustra przymierzalni lubią kłamać, a ja nie znoszę uczucia, które towarzyszy mi, gdy zdaję sobie sprawę, że sukienka nie jest aż tak cudowna, a ja nie mogę jej zwrócić.

5. Jakość obsługi

Wiem, że sprzedawcy w sklepach nie są dobrze wynagradzani. Wiem, że pracują często więcej niż 8 godzin i mają serdecznie dość narzekających klientów. Wiedza ta nie sprawia jednak, że nie denerwuje mnie kiepska obsługa w  tradycyjnych sklepach. Z nieuprzejmością nie spotkałam się jednak jeszcze w sklepach online – tam wszystko działa sprawnie, a pojawiające się problemy obsługa rozwiązuje zawsze w taki sposób, bym jako klient nie czuła się zaniedbana. Nigdy jeszcze nie zdarzyło mi się bym nie była zadowolona z obsługi w sklepie internetowym – być może jestem szczęściarą, ale dla mnie różnica w obsłudze sklepu stacjonarnego i internetowego jest ogromna.

>>Przeczytaj też<< Sandały – czy zawsze wypada je nosić?

6. Cena

Nie da się nie zauważyć tego, że ceny w sklepach online są niższe. Właściciele nie muszą płacić horrendalnych czynszów galeriom handlowym, a swoje biura częściej lokalizują w małych miejscowościach, gdzie koszty pracy również są niższe. Wszystko to sprawia, że produkty w sklepach internetowych są często nawet kilkadziesiąt procent tańsze niż w sklepach tradycyjnych. Coraz częściej sklepy internetowe zapewniają też darmową dostawę i zwrot, co jest już wisienką na torcie ogólnej ceny zamówienia.

7. Wygoda

Gdy do wyboru mam przebijanie się z wózkiem przez supermarket tylko po to, by stanąć w długaśnej kolejce do kasy lub usiąść wygodnie w fotelu mając pod ręką kubek ciepłej kawy, zawsze wybiorę to drugie. Zakupy online są po prostu wygodniejsze, Sklepy wydają fortunę na audyty UX tylko po to, by nam, klientom kupowało się lepiej. Sprawnie działające wyszukiwarki, precyzyjne filtrowanie, doskonałej jakości zdjęcia – to wszystko sprawia, że zakupy przez internet są po prostu bardzo komfortowe. Energia, którą marnujesz w centrum handlowym przyda Ci się w innych sytuacjach, więc zaoszczędź ją robią zakupy online w czasie oglądania ulubionego serialu.

8. Mali, wyjątkowi producenci i unikalne produkty

Choć wszystkie pozostałe punkty są dla mnie istotne, najważniejszy jest dla mnie właśnie ten. To w internecie są moje ulubione marki! Mali, polscy producenci bardzo często mają swoje siedziby daleko od Warszawy. Dzięki ich sklepom internetowym mogę mieć wszystkie ich produkty bez wychodzenia z domu. Jestem pewna, że wiele polskich marek nie byłoby w miejscu, w którym są obecnie, gdyby nie mogły rozpocząć swojej działalności właśnie w internecie. To w internecie możemy je odkrywać sprawdzając od razu opinie innych klientów. Niszowe marki wcale też nie muszą być drogie – jak już wspomniałam sprzedaż online jest dla dostawców tańsza, więc mogą oni proponować swoje produkty w cenach, które nie rujnują portfela.

>>Przeczytaj też<< 7 wizerunkowych cech kobiety z klasą

Jakie jest Wasze zdanie o zakupach online? Czy lubicie je bardziej niż te tradycyjne? A może macie zupełnie inne zdanie i moje argumenty są dla Was niezrozumiałe? Na wszystkie opinie jak zawsze czekam w komentarzach.

  • Też głównie kupuję online, choć są sytuacje, gdy wolę pójść do sklepu. Głównie wtedy, gdy:
    – nie jestem przekonana do zakupu lub zastanawiam się między kilkoma opcjami, a wszystkie zamroziłyby mi sporą część pieniędzy na koncie – tak jest np. w przypadku butów, płaszczy i spodni (te nigdy nie wiem jak będą leżeć!)
    – w przypadku zakupów owoców i warzyw – wolę dotknąć, wybrać najdojrzalsze awokado, ocenić świeżość produktów przed zakupem
    – gdy chodzi o bezpieczeństwo towaru – nie kupuję online sprzętu foto, bo nie wyobrażam sobie, by sprzęt za kilka-kilkanaście tysięcy przynosił mi kurier (aż mnie zmroziło na samą myśl).

    Natomiast od jakiegoś czasu zastanawiam się nad robieniem zakupów spożywczych przez internet. Poza owocami i warzywami oczywiście. 🙂

    • Polecam robienie zakupów spożywczych online – to oszczędza masę czasu 🙂 Też miałam problem z warzywami i owocami dopóki nie poznałam Frisco – w tej sprawie nigdy się na nich jeszcze nie zawiodłam. Duże zakupy robię jednak raz na dwa tygodnie, więc tak czy siak warzywa i owoce dokupuję na bazarkach 🙂

  • Bardzo się zgadzam! : ) Stacjonarnie kupuję jedzenie, a ubrania również mi się zdarza, ale najczęściej w lumpeksach. Czasami jeszcze zamawiam coś do sklepu stacjonarnego i tam mierzę. Generalnie nie znoszę chodzenia po sklepach w tych tłumach i szukania. Internetowo jest szybciej, można wybrać i porównać.

    • Zakupy online najbardziej doceniam w okresach świątecznych – przedbożonarodzeniowe tłumy są najgorszym, co może się wydarzyć.

  • Coraz częściej zastanawiam się nad kupowaniem między innymi ciuchów online. Widzę, że ma to wiele plusów – nie marnuję czasu na dojazd do galerii, zaglądanie do miliarda sklepów bo „a nuż coś tam będzie”, nie muszę czuć na sobie wzroku sprzedawczyni. No i ten wybór!
    Jednak z drugiej strony jestem dość niewymiarowa i często w sklepie biorę całe naręcze ubrań, a potem wychodzę z niczym, bo okazuje się, że nie leżą na mnie zbyt dobrze. Masz może jakieś triki, żeby zminimalizować ryzyko zamówienia rzeczy, która na wieszaku wygląda świetnie, a na mnie już niekoniecznie?

    • Moim najlepszym trikiem jest kupowanie w ulubionych sklepach – wiem już, jaki w konkretnym sklepie mam rozmiar (w jednych to 36, a w innych 40, więc rozstrzał jest spory). Lubię też zamawiać w sklepach,w których to sklep pokrywa koszty przesyłki zwrotnej – wtedy często zamawiam dwa rozmiary i ten niewłaściwy odsyłam 🙂

  • Ja też nie cierpię robić zakupów stacjonarnie. Zwłaszcza ubraniowych. Zawsze było tak, że jak chciałam kupić jakieś ubranie stacjonarnie, wybierałam się do jakiegoś centrum handlowego i błądziłam, błądziłam, błądziłam, porównywałam ceny różnych marek, szukałam, przymierzałam i wychodziłam z pustymi rękami. „Jak to, 50 zł za zwykły, biały t-shirt?!”… traciłam czas. A przez internet znajdowałam taki t-shirt za najwyżej 10 zł. Zawsze, kiedy zamawiałam coś przez internet i obawiałam się, że rozmiar jednak będzie niewłaściwy, po przyjściu paczki okazywało się, że rozmiar jest jak najbardziej ok. Zresztą, zawsze można odesłać zamówienie bez konsekwencji (w określonym czasie). Tłumy ludzi najbardziej przeszkadzają mi podczas zakupów jedzeniowych 🙁 Zgadzam się z każdym punktem, jaki rozwinęłaś w tym wpisie.

    • Mam podobnie – tylko dwa razy zamówiłam zły rozmiar, co przy ilości zakupów zakończonych sukcesem w ogóle się nie liczy. No i ceny – nawet w sieciówkach online bywa różnica!

  • W ostatnim roku zaczęłam co raz częściej kupować online i bardzo sobie cenię taką możliwość robienia zakupów. Muszę jeszcze spróbować z zakupem ubrań przez Internet (z butami się udało, więc może i z ubraniami nie będzie problemu, tym bardziej, że najczęściej jest możliwość zwrotu na koszt sklepu).

    • Ja już chyba każdy rodzaj garderoby kupiłam online, choć przy tych bardziej newralgicznych trochę się stresowałam. Na szczęście jak do tej pory zawsze trafiałam z rozmiarem 🙂

  • Ania

    No właśnie dla mnie zawsze problemem są ciuchy i buty. Bo rozmiarówki naprawdę są bardzo luźne. Czasem mam wrażenie że L w każdym sklepie to inny rozmiar. Poza tym często też mam problem z tym, że dany fason sukienki idealnie wygląda na manekinie, ale na mnie już nie 😀 dlatego to jest dla mnie dość duża bariera. Aczkolwiek to o czym piszesz naprawdę brzmi kusząco 😉 dlatego też czekam na Twój post dotycząca marek, które kupujesz i które polecasz 😉

    • To prawda – rozmiarówki w sklepach są bardzo różne. Dlatego też doceniam sklepy, w których kupuję już jakiś czas, bo wiem, czego mogę się spodziewać. A wpis, a właściwie wpisy o polecanych markach będą już wkrótce 🙂

  • Dorota Blatsios

    Sama zamawiam żywność przez internet z tesco już chyba 5 lat i bardzo sobie to chwalę, ale ubrań czy butów nie kupuję przez internet ze względu na wieczny problem ze znalezieniem odpowiedniego rozmiaru. Można zwrócić, ale przeważnie nie mam na to czasu. W stacjonarnych sklepach mogę mierzyć ile chcę, a na koniec i tak zrezygnować jeśli nic nie znajdę dla siebie – to dla mnie duży plus.

    • Rozumiem problem butów – mam niezwykle niewymiarową stopę. Za to cenię sklepy, które zapewniają mi zwrot na własny koszt. Najczęściej zamawiam dwa rozmiary, a ten drugi po prostu im odsyłam 🙂

  • Karolina Zaucha

    Lubię zakupy online, ale nie wszystko tam kupuję, np. żywność chłodniczą lub owoce czy warzywa wolę kupić na bazarku czy w zwykłym sklepie. Ubrania mam w większości używane, mam tylko kilka dodatków jak czapka, szalik, zakupionych przez internet. Jednak zachęciłaś do robienia odzieżowych zakupów online. I jeszcze prośba – może zrobiłabyś w przyszłości post o Twoich ulubionych polskich markach, gdzie głównie robisz zakupy odzieżowe?

    • Tak, na pewno niedługo pojawi się taki post 🙂 Myślę też o tym, by stworzyć na ten temat całą serię – muszę tylko wymyślić najlepszą formę.

  • Gabriela Florek

    A ja chciałabym zapytać o ceny przesyłek/ dostaw jedzenia do domu? W jakich sklepach polecasz lub się to opłaca? I co, jeśli jedzenie jest zepsute lub w jakiś sposób zniszczone (np. zmiażdżone)? Post bardzo mnie zainspirował, ale zastanawia mnie, czy z pozycji studenta jest to wciąż korzystne, czy opłaca się tylko w sytuacji rodzinnej? 🙂

    • Najczęściej zakupy zamawiam we Frsico, gdzie dostawa jest darmowa przy zamówieniu od 150 lub 200 złotych (zależy od godziny dostawy). Same produkty też są często tańsze niż w tradycyjnych sklepach. Zdarza mi się też zamawiać w Auchan, kiedyś zamawiałam w Almie, ale ta już nie istnieje. W przeszłości korzystałam też z Tesco, ale tego akurat nie polecam – owoce i warzywa nie były najładniejsze. Nigdy nie zdarzyło mi się dostać zniszczonych/nieświeżych produktów – we frisco podczas składania zamówienia podana jest data ważności produktów (np. jogurt ważny do 10 dni), a zakupy są zawsze bardzo starannie zapakowane tak, by nic się nie uszkodziło. Raz zdarzyło im się nie dostarczyć ręczniczków papierowych, ale po mailu natychmiast otrzymałam przeprosiny i zwrot pieniędzy. Ja nie mam rodziny w sensie męża i dzieci i mnie takie zakupy bardzo się opłacają – zamawiam większe raz na półtora/dwa tygodnie i finansowo zawsze jestem z tym na plusie 🙂